Opublikowano:

Ale się dzisiaj wkurwiłem……

Ale się dzisiaj wkurwiłem… Jadę sobie na rowerze, podjeżdżam do pasów dla pieszych i zchodzę z roweru (jak przykładny rowerzysta). Był korek, więc auta mnie przepuściły na pasach. Ale wtem wyjawia się zza samochodów ona, cała na biało (przynajmniej od pasa w górę) Grażynka, z wyglądu taka co to po menedżera w sklepie woła. Telefon w ręku i sobie gada, wyprzedza inne auta (na pasach) i o mało co by mnie i jakiegoś dziadka nie rozjechała. Ja już byłem przy zejściu z pasów dziadek dopiero wchodził. Jakbym nie przyśpieszył, a dziadek nie cofnął to by był wypadek i dwie osoby ranne. Wyprzedzała bo 10 metrów dalej skrzyżowanie i co ona będzie czekać te 2 minuty. Takiego wkurwa dostałem (a jestem bardzo spokojny), że zacząłem ją gonić na rowerze. I tutaj nie wiem czy się zorientowała że ją gonię, czy tak po prostu wyszło, zgubiłem ją. Powiedzcie mi jakim „muzgiem” trzeba być by pieprzyć przez telefon i wyprzedzać na pasach, gdy na nich są piesi? Normalnie tępota umysłowa. Nie wiem czy przyciągam jakoś takie przypadki czy coś, ale to już 3x w tym roku ktoś by mnie na pasach rozjechał…

#rower #bekazpodludzi