Opublikowano:

Na stravie 830km + ponad 200…

Na stravie 830km + ponad 200 wcześniej w sportstrackerze więc taki mały zbior refleksji na temat #rower

1) ścieżki rowerowe – sporo gmin inwestuje w fajne ścieżki, łącznie z tym, że napotkałem dość długie odcinki ścieżek tartanowych. Ale też dużo jest bezsensownych rozwiązań – np trasa rowerowa wybrukowana i co 20 metrów są robione wyjazdy ze szczerego pola. Takie wiecie, hopki z kilku centymetrowym krawężnikiem, że może na jakiejś damce czy składaku, jadąc 12kmh, da radę przez to przebrnąć, na gravelu odpuściłem sobie po drugim uskoku. Generuje to (mimo wszystko zrozumiala) agresję że strony kierowców samochodow
2) stare baby – to dość zabawne, bo w pewnym wieku kobiety zachowują się jak maszyny kroczące. Idą przed siebie i chuj. Sytuację chociaż z dziś – baba wychodzi z krzaków, nie patrzy w żadną stronę i skręca prosto na ścieżkę, która idzie przed siebie, choc obok pusty chodnik. Druga sytuacja – widzę że babka stoi na granicy ścieżki i chodnika, patrzy w drugą stronę niż ta, z której ja nadjezdzam. Miałem okazje obserwować ja przez kilka sekund, wiedziałem że coś odpierdoli. I jak byłem dosłownie 2m od niej, to bez patrzenia w moją stronę wjebala się na ścieżkę. Udało się wyminąć, ale w tle słyszałem jazgot że bym rozjechał bo nie patrzę.¯_(ツ)_/¯ odziwo, takich zachowań wśród mężczyzn odnotowuje znacznie mniej. Refleksja która mnie naszła dodatkowo, to że obecne 70latki to w czasach, kiedy w Polsce zaczęto tworzyć ścieżki rowerowe były w sile wieku, więc nie można ich bronić mówiąc że to demencja starcza i nie wiedzą o co chodzi że ścieżkami rowerowymi
3) kierowcy samochodów – tu warto przytoczyć powiedzenie że cmentarze są pełne osób które miały pierwszeństwo. Kurcze ilez to razy ktoś zajechał mi drogę i nawet nie spojrzał. Drugi aspekt – jak ludzie czaja sie z wyprzedzeniem. Czasem spokojnie ktoś by mógł mnie wyprzedzić, ale słyszę że piłuje samochód na za niskim biegu jadąc kilka minut za mną. Już nawet czasem zwalniam, albo nie pedałuje, zjeżdżam już maksymalnie do rynsztoku, jak widzę że jest od chuja miejsca – a ludzie i tak się czaja, nie wiadomo na co. Autem jeżdżę bardzo dużo, więc jestem w stanie wyczuć, kiedy można bezpiecznie wyprzedzić
4) rowerowa brać – fajnie na trasie się pozdrawiać, jak kiedyś się zatrzymałem tak nieco z dupy, to jakiś koleś sie zatrzymał z pytaniem czy wszystko ok. natomiast śmiać mi się chce z tych semi-turbo-pro w aerodynamicznych ciuchach, którzy gardza innymi, na niższym stopniu rowerowego wtajemniczenia. Ostatnio koleś jak mu machnąłem, najpierw zrobił obczajke, potem się zaśmiał i pokazał faka. Na stravie ten segment robilo tego dnia niewiele osób, dlatego – Michał, jeśli to czytasz jestes prostakiem¯_(ツ)_/¯
5) rower daje super okazje do pozwiedzania i kontemplowania natury. Lubię chwilę nad rzeczką, łąką, obczaic jakiś zamek czy dworek
6) lubię rzepak

#wykoptribanclub #gravel #rowery